Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Jesteśmy gotowi na zagładę
Shameus
Shameus - Superbojownik · 1 miesiąc temu
Miliardy lat ewolucji na Ziemi doprowadziły nas do miejsca, w którym gatunek ludzki aktualnie się znajduje. Były sobie kiedyś glony – te stworzyły atmosferę, potem powstały dinozaury, a gdy stały się historią przez zdarzenie losowe (uderzenie meteorytu), zamieniły się w ropę. Surowiec, bez którego nie byłoby nas, współczesnych ludzi. Przynajmniej nie w sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Znajdujemy się na skraju zagłady i całkiem przewrotnie, jesteśmy na nią gotowi. W żadnym razie przygotowani. Po prostu, poprzez brak bodźców, rywalizacji, adaptacji do otaczającego nas środowiska (my je adaptujemy na swoje potrzeby) nasz zmysł przetrwania, poznania, doświadczania otoczenia przestał być rozwijany, a wręcz zanikł. I w ten sposób stworzyliśmy nowych siebie – uzależnionych od techniki oraz technologii gatunek żerujący na tychże bezgranicznie. Prąd, woda w kranie, jedzenie w sklepie – to pewniki, coś na wyciągnięcie ręki (o krajach trzeciego świata napiszę, spokojnie!).

Z punktu widzenia ewolucji zrobiliśmy krok wstecz. Nie jeden, warty – dajmy na to – dziesięciu tysięcy lat – ale warty co najmniej osiemdziesięciu tysięcy. Jednocześnie zniszczyliśmy planetę, sprawiając że flora i fauna nie jest tak nasycona jak wspomniane cofnięcie. Wobec czego, względem naszych zdolności adaptacyjnych, a także różnicy w zasobach, cofnęliśmy się gdzieś o jeden milion lat. Do momentu, gdzie człowiek nie mógłby współistnieć z otoczeniem na Ziemi. Pal licho dinozaury czy inne zagrożenia. My kontra natura nie mielibyśmy szans.

Kursor z komórki vs ostrze dzidy

Zapewne pamiętacie „mema” z ewolucją ostrza dzidy. Zaskakująco celne porównanie i nie ważne, czy zamierzone, czy nie, ale trafia w punkt. Pisałem o adaptacji: ewolucja pozwalała nam, ludziom, płynnie przechodzić w nowe środowiska: zbieractwo otaczającej flory, łowiectwo, następnie tryb osadniczy, wykorzystanie zasobów naturalnych gleby itd. Otaczający ludzi świat był szybko zrozumiany, a człowiek uczył się w nim żyć. Dzisiaj 99,9% społeczeństwa nie potrafi pozyskać samodzielnie wody pitnej, że o polowaniu czy samodzielnym wyżywieniu nie wspomnę. Te umiejętności całkowicie znikły. Za to potrafimy poruszać kursorem i dodawać do koszyka na ekranie komputera. Choć wiedza jest w zasięgu ręki, ewolucyjnie stawiamy kroki wstecz, pomijając ją. Jest nam zbędna. Jak wspomniałem – uzależniliśmy się od technologii i tak już jest. W naturze też jest pewne prawo – jak się nie rozwijasz, nie ewoluujesz, to raczej przepadniesz. Oczywiście są gatunki, które nie zmieniły się zbytnio przez setki milionów lat, ale to raczej nieskomplikowane stworzenia. Wszystkie inne, zależne od środowiska, wymarły jeśli nie mogły się przystosować. No, i właśnie my nie potrafimy się przystosować do środowiska, bo to my je adoptujemy na własne potrzeby. Można powiedzieć, „wow!” staliśmy się panami świata, kreujemy swoją drogę ewolucji. Ale w naturze coś takiego nie istnieje.

Covid papierkiem lakmusowym

Pojawił się nowy wirus. Niemal wszystkie rządy, na bazie dostępnych informacji naukowych, podjęły decyzję o lockdawnach, izolacjach, noszeniu maseczek, dezynfekcji. Dość ostre restrykcję dotknęły 70% ludności świata. To jest element ewolucji – jako gatunek wysoko rozwinięty, posiadający szeroką wiedzę o chorobach, ich pochodzeniu, sposobach rozprzestrzeniania się – który pozwolił nam dostosować się do nowych warunków. Nie oceniam – absolutnie! – tego, czy Covid jest plandemią czy faktyczną pandemią. Oceniam suche fakty z historii, z fragmentu naszego rozwoju. Ludzkość spotkało nowe zagrożenie i ludzkość do tego zagrożenia się przystosowała. I teraz hit: okazało się (dobrze), że wirus nie jest tak groźny, jak zakładano. Wiele osób postanowiło wykorzystać dostępne środki komunikacji i dotrzeć do jeszcze większej ilości ludzi, żeby poinformować, iż wszystko zostało zmyślone (ponownie – nie oceniam ABSOLUTNIE tego, czy Covid jest wytworem rządów/agencji czy jest faktycznym wirusem). I tutaj przychodzi nasz popieprzony krok wstecz.

Jeśli potrafimy zbiorowo negować fakty zastałe (restrykcje) celem własnego dobra, to społecznie leżymy gdzieś poniżej niesporczaka. Działamy na szkodę społeczności i całej cywilizacji. Bo gdyby teraz pojawił się faktycznie jakiś wirus „masta human killah”, który istotnie wybiłby 9/10 osób zarażonych, to zanim by ludzkość (ogółem) ogarnęła temat, gatunek ludzki byłby zagrożony. To jest negacja ewolucji pełną gębą. Covid pokazał, że nie potrafimy, w żaden sposób, przystosować się do zmian w naturze – wszak wirus to rzecz naturalna, nawet jak stworzona przez człowieka. To nasza ingerencja w naturę, ale nadal natura. Podobnie jak fakt, że my zmieniamy świat dookoła. Po prostu, część naszego działania.

Kraje trzeciego świata mają lepiej

Przewrotnie, my kraje tzw. pierwszego świata, szczycimy się technicznym rozwojem, konsumpcją, mechanizacją, automatyzacją. Jesteśmy, jak wspomniałem, panami życia i tworzymy własny świat – a w rzeczywistości jesteśmy sto lat za murzynami (i Persami, Egipcjanami, Azjatami) Społeczeństwa te, żyjący w ubóstwie nie zrobiły kroku wstecz w ewolucji. Tam dzieci potrafią zbudować gliniany dom (z którego my się śmiejemy), wydobyć wodę, rozpłatać kozę, pozyskać jedzenie z otoczenia. Brak technologii oraz masowej konsumpcji nie zaburzyły w nich dążenia do bytu: żyją w symbiozie z otoczeniem i jeśli trzeba, adoptują się. Pamiętam jak w wiosce Beduinów przedstawili nam najnowszy piec do wypiekania macy – miał zaledwie dwa tysiące lat! I to jest to, co może – paradoksalnie uratować gatunek ludzki. Brak postępu.

Ku gorszemu. Dla wszystkich (prawie)

Naukowcy co i rusz alarmują, że idzie zmiana klimatu: lody na Antarktydzie się topią, nam braknie wody do picia, umierają drzewa. Wg przewidywań, gdzieś około roku 2050 ludność Afryki zacznie migrować na północ. Podobna sytuacja miała miejsce jakieś 800 tys. lat temu, kiedy australopitek przywędrował do Europy. Rzecz w tym, że teraz spotkają się niejako, dwa gatunki. Jeśli wszystkie zakładane przez naukowców scenariusze się spełnią (albo przynajmniej te trzy wspomniane wyżej) to nasze kraje pierwszego świata popadną w chaos i zaczną zanikać z głodu i braku zasobów (prąd, masowa produkcja, woda). Przybędą gatunki ludzi, którzy dostosują się do naszych warunków – lecz one nie będą potrzebowały prądu, a wodę pozyskają sami. W czasie gdy my, stworzyciele świata, będziemy zabijać się o każdy kęs jedzenia, napływ ludzi z południa pogoni nas. Bo we wszystkim będą lepsi – w możliwości przetrwania, walce, zrozumieniu otoczenia.

Jako czy Kura

Przez stulecia zadawano sobie pytanie, co było pierwsze „jako czy kura”. Ja bym to zamienił na „co będzie ostatnie: jako czy kura?”. Gdy zabraknie paliw kopalnych (ropa, węgiel) kryzys energetyczny niechybnie nas dosięgnie. Zamrażarki, lodówki, transport mięsa, warzyw... wszystko padnie w ciągu kilku dni. Mądry powie, że ma f0towoltaikę, ale co będzie, jak wybuchnie jakiś wulkan, i słońca też braknie na kilka... kilkanaście dni? Nasz byt jest zaplanowany na kilka dni w przód, a potem nic. Wykluczyliśmy się z cyklu natury na własne życzenie. Jesteśmy gotowi na zagładę, bo tak pisze historia Świata.

To już.

Gdzieś tam sobie tyka Zegar Zagłady. Odlicza, ile czasu pozostało do wojny ostatecznej. Ale nie na ten czas bym patrzył – wszak to naukowy bełkot, odrealniony i zacofany. Tyka za to inny, ten nasz, biologiczny. Biologicznie zrobiliśmy tyle kroków wstecz, że nie sposób myśleć o nas, jak o gatunku posiadającym zdolności adaptacyjne. I jak już wspomniałem, jeśli w naturze nie potrafisz się przystosować, to wymierasz. Część, czapa.

Analizując powierzchownie historię Świata, ludzkość jest gotowa na zagładę. Uczyniliśmy wiele rzeczy, których nie da się odkręcić. W niespełna tysiąc lat przekreśliliśmy siebie jako gatunek i jest nam z tym dobrze. Akceptujemy to, żyjemy z tą decyzją i patrzymy na ceny ulubionego piwa oraz potrzebnego paliwa. Gdzieś tam w tle przewija się życie, ewolucja, ale my z tego wyścigu dawno wystąpiliśmy. Niech zabraknie prądu na tydzień (np. impuls EMP ze Słońca) i cała ta nasza ewolucja pokaże dość szybko, gdzie jest nasze miejsce. Lecz ewentualny impuls to nie jedyne zagrożenie. Zniszczyliśmy planetę, to planeta zniszczy nas. I będzie to wielka sprawiedliwość w naturze.

--
I am the law!

Thurgon
Thurgon - Superbojownik · 1 miesiąc temu
E, nie bardzo. Jesteśmy na prostej, która docelowo ma przekształcić nas z cywilizacji ograniczonej do jednej planety - na cywilizację kosmiczną. To raczej nie jest regres.

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa

zmechu
zmechu - Superbojownik · 1 miesiąc temu
Etam, jakieś EMP, komórki, naukowcy... Wystarczyło wyłączyć facebooka na jeden wieczór i cały świat zamarł. Niech wyłączą youtube, tiktoka oraz zabiorą 500+ to w dwa dni cały świat pogrąży się w chaosie.

Kokeeno
Kokeeno - Superbojownik · 1 miesiąc temu
Dzisiaj poszliśmy z córką na kebsika (czwartkowe pizze już się przejadły). Okazało, się, że w międzyczasie z powodu silnego wiatru w całym mieście wyłączyli prąd. Kebsika nie było. Wróciliśmy do domu.
Siedzieliśmy w półmroku - net komórkowy po chwili też padł - zastanawiając się, kiedy nadejdzie koniec świata. Po dwóch godzinach położyłem się na katafalku (ale mogło to być też łóżko - w malignie mogłem się pomylić) czekając na śmierć. Nie nadeszła. Zamiast tego włączyli prąd. Koniec świata chwilowo odwołany.

--
Live For The Moment

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
oldbojek - Superbojownik · 1 miesiąc temu
@Kokeeno
Miałem dzisiaj to samo.
Z powodu wichury wyłączyli prąd.
Padło radio, TV - wiadomo.
Potem padł komp.
Za chwilę padła komórka.

I zostałem jak ten Morawiecki na posiedzeniu UE,
Sam jak palec.
No to z tego wszystkiego skosiłem trawnik - bo mam kosiarkę na akumulatory.

Jez_z_lasu


Wiesz po co ludziom poza miastami była potrzebna broń na początku pandemi? Żeby ewentualnie mieć się czym bronić przed hordami, które nie umieją chemicznie związać energii ze Słońca.

--
"...Nie wiem nawet czy chcę na ziemię zejść. Tu gdzie ciężko złapać tlen oddychamy już codziennie, ej" "If nothing saves us from death, may love at least save us from life". Azathanai

specmaniek
specmaniek - Superbojownik · 1 miesiąc temu
You symbiotic, patriotic, slam but neck, right? Right

https://www.youtube.com/watch?v=Z0GFRcFm-aY&ab_channel=REMVEVO

--
Jako człowiek oblatany w najlepszych towarzystwach, z ukończoną szkołą tańców nowoczesnych i figurowych, zawsze robię wszystko a propos i wytrzymuję najcięższe nawet artykuła salonowego kodeksu karnego. Ale o wiele mnie kto niemożebnie podgrymasza, łobuz się robie i z samem sobą wytrzymać mnie trudno.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
roman566 - Superbojownik · 1 miesiąc temu
@Shameus Kiedyś to były czasy, teraz to nie ma czasów.

salival
salival - Little Princess · 1 miesiąc temu
Generalnie to zagłada jest nieunikniona niezależnie od nas i według szacunków zostało jedynie jakieś 22 miliardy lat nim to wszystko pi***lnie (i może też nastąpi Wielki Reset :P).

Co do pandemii, to czytam sobie teraz "The Plague" Mastertona i dopiero w 2/3 książki zdałem sobie sprawę, że to dosyć leciwa powieść. Gdyby nie fakt, że wspomniano World Trade Center, to bym zapewne dalej myślał, że Amazon mi podsunął coś w miarę świeżego na "kundla" Obserwując to, jak radzimy sobie z pandemią, to jak z ludzi wyłazi egoizm, a niektórzy mają wręcz zapędy samodestrukcyjne - w tej powieści jest to podkręcone do kwadratu, bo i choroba jest groźniejsza (tak swoją drogą, to nie miałem pojęcia, że "plague" to "dżuma", w tej powieści to super-dżuma ). Powieść z 1977 roku, a w obecnych realiach czyta się jakby była napisana wczoraj.

W "Terminator 2" Arnie wypowiada zdanie "It's in your nature to destroy yourselves". Takie mamy ustawienia fabryczne :P

--

mika_p
mika_p - Superbojowniczka · 1 miesiąc temu
@Thurgon Może w dwóch wymiarach to prosta, ale w trzech - to rollercoaster, góra-dół, i dół może być cholernie glęboki.

Opcja pierwsza: uda nam się. Skolonizujemy Marsa, a potem IX planetę (mozliwe, że jest taka, duża, masywna, skalista, za orbitą Plutona, mówili w Discovery Science, ale oni tym samym tonem mówili też, że w jeziorze Michigan jest baza kosmitów, więc.... ;)), a potem ruszymy dalej.

Opcja druga: spieprzymy coś przez wlasną glupotę i wyginiemy.

Opcja trzecia: podzielimy się na Elojów i Morloków, Morloki zeżrą Elojów, a potem grube tysiące lat zabierze nam powrót do cywilizacji z prądem, komputerami i szczepionkami.

Opcja czwarta: AI zamknie nas w różowym kisielu.

Opcja piąta: wszystko jebnie, może być że przez wybuchy na Słońcu. Jak debile uzależniamy się od prądu i elektroniki, zamiast hołubić samochody, które pojadą na oleju ze smażalni, piecyk, który można napchać dowolnym czymś palnym, lampkę na dynamo i agregaty prądotwórcze na cokolwiek. Im szybciej to nastąpi, tym lepiej, póki mamy papierowe książki - zanim przeniesiemy wszystko do elektronicznej chmury, która zaskwierczy i zniknie razem z całą naszą wiedzą. Może nabierzemy pokory w nowej erze.

--
I'm a Black Magic Woman

Thurgon
Thurgon - Superbojownik · 1 miesiąc temu
@mika_p AI powinno być traktowane jaki dalsza ewolucja. Właściwie forma szczytowa. Informacja to prawdopodobnie jedyne, co będzie w stanie pokonać gigantyczne kosmiczne odległości. Ewentualnie jakaś symbioza i syntetyczne ciała. W sumie bez różnicy.

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa

Jez_z_lasu
@mika_p
Opcja szósta, odejdziemy od mechanicznej technologii na rzecz biotechnologii. Opcja siódma, ósma, milionowa. Możliwości, kombinacje, permutacje są nieskończone.

Zapiera mi dech w piersiach historia Forerunnerów z Halo. W tym tygodniu to konkretnie Domain jako zlokalizowana w równoległym wymiarze biblioteka oraz archiwum całej kultury oraz wiedzy.
Ostatnio edytowany: 2021-10-21 21:48:53

--
"...Nie wiem nawet czy chcę na ziemię zejść. Tu gdzie ciężko złapać tlen oddychamy już codziennie, ej" "If nothing saves us from death, may love at least save us from life". Azathanai

mika_p
mika_p - Superbojowniczka · 1 miesiąc temu
@Thurgon AI to odrębny gatunek, które ewolucja przebiega w zupełnie innych warunkach niż człowieka. Wykończy nas bez mrugnięcia diodą.
Wbrew temu, co myśleli dawni pisarze SF, nie uczymy AI praw robotyki, które nakazują chronić człowieka. Wręcz przeciwnie, kawałek po kawałeczku oddajemy władzę. Kiedy toto wyewoluuje na tyle, żeby zyskać kreatywność, to nawet w różowym kisielu nie bedziemy mu potrzebni.
I do gwiazd polecą oni, a nie my.

@Jez_z_lasu L-przestrzeń?
Ostatnio edytowany: 2021-10-21 21:58:47

--
I'm a Black Magic Woman

Jez_z_lasu
Pozbawiając się nadziei zbliżamy się do maszyn. I kurwa nie przemawiam tutaj tkliwymi hasełkami. Kto choć raz walnął sobie trening jakiegoś ANN czy neuronów, walnął wypracowanie, muzykę, obraz z generatora ten wie jak naprawdę niewiele może nas różnić od maszyny, która jest ograniczona maksymalizacją zasobów w obrębie swojego oprogramowania i bardzo mało zdolna do podejmowania decyzji, co do których nie potrafi określić prawdopodobieństwa, lub z którymi nie zetknęła się wcześniej. To są ułomności maszyn. Decyzje podjęte bez znajomości outputu, bez wcześniejszego przetrenowania i na podstawie nadziei są domeną i przewagą białka.

--
"...Nie wiem nawet czy chcę na ziemię zejść. Tu gdzie ciężko złapać tlen oddychamy już codziennie, ej" "If nothing saves us from death, may love at least save us from life". Azathanai

masakitt
AI, SF, dziecku kebaba bez prądu nie umie upolować gamoń jeden z drugim, a o apokalipsie dywagują. na początek tyłki podcierać pokrzywami, albo chociaż wody nieprzegotowanej się napić..., ech, domisie

mika_p
mika_p - Superbojowniczka · 1 miesiąc temu
@masakitt Sukcesów życzę w podcieraniu się pokrzywami. Jakby nie było lepszych liści.

--
I'm a Black Magic Woman

Krzychpl
Krzychpl - Superbojownik · 1 miesiąc temu
@mika_p wymoczyć z kwasu mrówkowego najpierw ;D

--
Kłamstwo obiegnie cały świat, zanim prawda zdąży włożyć buty. Terry Pratchett - Prawda

Maciej1988
Maciej1988 - Superbojownik · 1 miesiąc temu
Jak źle musiałoby być być na Ziemi, żeby opłacało się terraformować Marsa? I czy mogąc terraformować inną planetę, nie moglibyśmy naprawić własnej?




--
Bób
Koper
Włoszczyzna

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
madman159 - Superbojownik · 1 miesiąc temu
Pierdu pierdu
Ludzkość już raz przeszła przez 'wąskie gardło ' ewolucji czy jak to się tam nazywa. Było nas ledwo 1000 i jakoś dali radę.

Maciej1988
Maciej1988 - Superbojownik · 1 miesiąc temu
@madman159
Myślę, że tu nikt nie martwi się o gatunek ludzki, tylko o siebie, dzieci, wnuki, mniej o rodziców; niektórzy martwią się o kraj.

Przy odpowiednim nakładzie jesteśmy w stanie zbudować poza Ziemią stabilną i samowystarczalną kolonię w ciągu kilkudziesięciu lat, ale nikt nie myśli o ratowaniu 8 miliardów ludzi przed zagładą;)

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu - Superbojownik · 1 miesiąc temu
@mika_p "Wbrew temu, co myśleli dawni pisarze SF, nie uczymy AI praw robotyki, które nakazują chronić człowieka. Wręcz przeciwnie, kawałek po kawałeczku oddajemy władzę."

Zapomniałaś dodać, że przede wszystkim uczymy AI zabijać nas. Największe postępy w tej dziedzinie ma wojsko.

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.

Thurgon
Thurgon - Superbojownik · 1 miesiąc temu
@Maciej1988 Póki co to średnio, bo jest spory problem z ekranowaniem. A jeszcze większy z rozmnażaniem przy braku grawitacji.

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
demo123 - Superbojownik · 27 dni temu
test

Peppone
Peppone - Nowy Ruski · 26 dni temu
To i ja potestuję

@Thurgon - poza Ziemią nie znaczy "w przestrzeni kosmicznej". Np. jaskinie księżycowe - masz trochę grawitacji (1/6 g, ale zawsze) i ekranowanie. Oraz o tyle łatwiej, że nie musisz się bawić w gospodarkę o pełnym obiegu zamkniętym (poza dostarczaniem energii słonecznej), ale masz trochę surowców dookoła.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.
Forum > Hyde Park V > Jesteśmy gotowi na zagładę
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj